Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lutego 2021

Walentynkowy tort czekoladowy

 Biszkopt zabarwiony na czerwono i mocno czekoladowy krem to mój ostatni pomysł walentynkowy dla moich Chłopaków <3 


Biszkopt:

  • 4 jajka
  • 130 g cukru
  • 100 g mąki tortowej
  • 33 g mąki ziemniaczanej
  • barwnik czerwony w proszku lub żelu
Krem (ganache) czekoladowy:
  • 600 g śmietany kremówki 36%
  • 400 g czekolady deserowej
Poncz do nasączenia:
  • pół szklanki wody wymieszanej z syropem malinowym (można zastąpić wystudzoną  kawą)
Moja dekoracja:
  • 3 łyżki śmietany kremówki 30%
  • 50 g białej czekolady
  • barwnik czerwony w żelu lub w proszku (barwnik w proszku należy wcześniej rozpuścić w odrobinie wódki lub spirytusu)
  • chipsy czekoladowe (dostępne np. w Biedronce lub Aldi, czasem Lidl)
  • truskawki
  1. Kilka godzin wcześniej zrobić krem czekoladowy. Śmietanę zagotować w rondelku. Czekoladę połamać na kostki i wrzucić do wysokiej miski. Gdy śmietana zacznie wrzeć, zalać nią czekoladę i pozostawić na ok 2 minuty, potem wszystko dokładnie wymieszać. Ostudzić i wstawić na kilka godzin lub na noc do lodówki.
  2. Przygotować biszkopt. Białka ubić na najwyższych obrotach miksera, dodawać po trochę cukru. Zmniejszyć obroty i dodawać po jednym żółtku. Następnie wsypywać wymieszane ze sobą obie mąki. Na końcu dodać odrobinę barwnika do uzyskania czerwonego koloru. Uwaga, po upieczeniu odcień koloru będzie ciemniejszy. Wlać do tortownicy o średnicy 18 cm, której dno uprzednio wyłożyć papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni (góra i dół) i piec 40 minut. Po wyjęciu z piekarnika rzucić blaszką z biszkoptem na podłogę z wysokości ok 50 cm (jest to tzw. biszkopt rzucany). Wystudzić (ja studzę biszkopt przewrócony do góry nogami, wtedy jest ładny równy po ostudzeniu). 
  3. Ostudzony biszkopt podzielić na 3 równe blaty. Podczas przekładania nasączać biszkopt ponczem.
  4. Z kremu odłożyć 2 czubate łyżki a pozostałą część ubić mikserem. Ubitą masę podzielić na 2 części i przełożyć nią blaty biszkoptu. 
  5. Pozostałą nieubitą część kremu użyć do obłożenia wierzchu tortu. Najlepiej wygładzać krem specjalną płaską szpatułką.
  6. Tort schłodzić na minimum 2 godziny. Po tym czasie można udekorować zabarwionym dripem. 
  7. Drip: kremówkę i białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Dodać barwnik czerwony. Jak polewa bedzie za gęsta, można dodać odrobinę mleka. Polać tort wokół rantu i udekorować. 




poniedziałek, 6 lutego 2017

Ciastka walentynkowe z truskawkami

To będzie post bardziej sentymentalny... 
Przeglądając na dysku zdjęcia do bloga, wykopałam ciastka walentynkowe, które zrobił kiedyś (4 lata temu!!) dla mnie mąż. Bardzo mnie wtedy nimi zaskoczył. Chyba przyznacie, że pomysł świetny! Składniki banalne, bo tylko ciasto francuskie, truskawki i konfitura a jaki efekt! Każde ciastko to wykrojone 2 kwadraty, jeden posmarowany konfiturą a drugi wykrojony na kształt serduszka. W miejsce serduszka włożony plasterek truskawki. Ot i cała filozofia... mogłoby się zdawać, ale jak dla faceta to niezły wyczyn. I za to go kocham, za tą jego kreatywność i to, że potrafi mnie zaskoczyć.

Walentynki już niedługo, więc może i Ty zaskocz swoją drugą połówkę. 




I chociaż ciasto francuskie ma to do siebie, że bardzo wyrasta, to zobaczcie jak bardzo się starał, aby ciasteczka były wyjątkowe, każdy inny (zdjęcia przed wyrośnięciem) Kochany ten mój Dawidek.



niedziela, 26 lutego 2012

Lepki piernik z powidłami i czekoladą

Kto powiedział, że piernik musi być tylko na Boże Narodzenie? Każda okazja jest dobra. Ten piernik długo za mną chodził, aż wreszcie go zrobiłam i już jest moim ulubionym. Ciasto jest wilgotne i niesamowicie kleiste, takie jak lubię :) 
Przepis podany jest na dużą blachę o wymiarach ok. 35 x 25 cm. Ja zrobiłam w tortownicy o średnicy 18 cm i proporcjonalnie zmniejszyłam ilość składników do 1/3.



Składniki:
3 i  ½  szklanki mąki pszennej
1 szklanka cukru
440 g płynnego miodu
250 g miękkiego masła
6 jajek
6 czubatych łyżek kwaśnej śmietany 18%
4 pełne łyżeczki przyprawy do piernika
2,5 płaskich łyżeczek sody
2 pełne łyżki kakao


Przełożenie:
2 słoiczki powideł śliwkowych po ok. 300 g


Polewa:
150 g gorzkiej czekolady
8 - 9 łyżek kremówki


  • Miękkie masło utrzeć z cukrem na puszystą masę, a następnie dodawać po jednym jajku. 
  • Do masy dodać miód i śmietanę. Cały czas miksować. 
  • Kiedy składniki się połączą, dodać wymieszane suche składniki (mąkę, kakao, przyprawę do piernika i sodę). Miksować aż masa będzie miała gładką konsystencję.
  • Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej ciasto i wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni, piec około 60 minut. Najlepiej jednak sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest już suche. W połowie pieczenia przykryć wierzch pergaminem lub folią aluminiową, aby za bardzo się nie spiekł. 
  • Upieczone ciasto ostudzić w formie, dopiero potem wyjąć.
  • Po wystudzeniu przekroić ciasto wzdłuż na 2 blaty. 
  • Powidła umieścić w rondelku z grubym dnem i smażyć 5-8 minut, mieszając je, by się nie przypaliły. 
  • Gorące powidła (2/3) nakładać na 1 blat ciasta, przykryć drugim blatem, 
  • Pozostałą częścią posmarować wierzch.
  • Piernik odstawić na około 2 godziny do lodówki, by powidła zastygły. Będzie to jedyny czas, kiedy piernik trzymamy w lodówce. 
  • Połamaną czekoladę podgrzać razem ze śmietanką w kąpieli wodnej. Gotową, jeszcze ciepłą polewą udekorować wierzch piernika za pomocą szprycy. 
  • Piernik przechowywać w temperaturze pokojowej. 

wtorek, 14 lutego 2012

Deser czekoladowy z malinami

To moja kolejna propozycja na Walentynki. Jeśli deser dla ukochanego, to koniecznie z czekoladą... i malinami, bo to bardzo zgrany duet. Postanowiłam zrobić coś banalnie prostego, ale zarazem wyrafinowanego. Połączenie kremu ganache (czyt. ganasz) z gorzkiej czekolady i kwaskowatych malin (niestety mrożonych o tej porze) okazało się bardzo trafne. Przepis na 2 duże porcje, ale szczerze to ledwo zjedliśmy z mężem 1 pucharek.


Krem ganache
250 ml śmietany kremówki 30 - 36%
2 tabliczki (200 g) gorzkiej czekolady min. 60 % kakao
(czekolada nie może mieć w składzie tłuszczu roślinnego, musi być dobra jakościowo)

Sos malinowy
ok 100 g malin świeżych lub mrożonych
2-3 łyżeczki cukru pudru
dodatkowo kilka całych malin do ozdoby

  • Czekoladę połamać, najlepiej pokroić drobno i przełożyć do miseczki.
  • Śmietankę przelać do rondelka i doprowadzić do wrzenia, ale nie gotować! Gorącą zalać czekoladę i odczekać 3 minuty.
  • Po tym czasie dokładnie wymieszać trzepaczką do całkowitego połączenia się składników. Pozostawić do ostygnięcia. Schłodzić w lodówce przez co najmniej godzinę aż masa zgęstnieje. 
  • Maliny rozmrozić (jeśli były mrożone) i rozdrobnić widelcem. Dodać cukier puder i wymieszać.
  • Jeśli krem będzie już gęsty, lekko go ubić i przekładać do pucharków - 2 łyżeczki kremu, 2 łyżeczki sosu i tak na przemian.
  • Na koniec udekorować całymi malinami



Przepis własny

Śniadanie z sercem

Dzisiaj Walentynki. Warto zaskoczyć ukochaną osobę na przykład takim oto prostym śniadaniem. Powiedzenie "Przez żołądek do serca" sprawdził się w 100 %, bo mój mąż był zachwycony. Dzisiaj minęło już południe, więc na pewno jesteście już po śniadanku. Ale pamiętajmy, że dniem zakochanych powinien być każdy dzień w roku, więc nie musicie czekać z tym przepisem na następny walentynkowy poranek. Wykorzystajcie go przy najbliższej okazji. Uśmiech na twarzy partnera gwarantowany. 


Do wykonania 1 serca należy przygotować:
1 parówkę 
1 jajko
sól i pieprz
wykałaczkę
ketchup
  • Parówkę obrać z osłonki, przekroić wzdłuż na pół zostawiając z jednej strony nie przeciętą końcówkę ok 2 cm.
  • Nacięte końcówki wygiąć na zewnątrz tak żeby na dole się złączymy. Luźne końce spiąć wykałaczką. 
  • Jajko rozbełtać, przyprawić solą i pieprzem.
  • Patelnie rozgrzać, położyć na niej parówkę i do jej wnętrza wlać rozbełtane jako. Przykryć patelnie przykrywką, aby góra się ścięła. W przeciwnym razie spód się przypali a wierzch będzie płynny.
  • Po usmażeniu wyciągnąć wykałaczkę. Wewnętrzny brzeg serca można ozdobić ketchupem.
  • Podawać na gorąco.

Źródło: internet

piątek, 3 lutego 2012

Czekoladowe cupcakes

Czekoladowe cupcakes - mocna dawna czekolady, która dodaje mnóstwo pozytywnej energii i niestety też kalorii, ale przecież warto czasem pogrzeszyć (:  To moje pierwsze cupcakes a już czuję, że uzależnię się od robienia i dekorowania tych babeczek. 
Jeśli mowa o czekoladzie, to koniecznie należy wspomnieć o ganache (to francuska nazwa polewy/kremu składająca się z 2 składników - czekolady i śmietanki). Przyznam się szczerze, że pierwszy raz robiłam ganache i jest po prostu ... genialny. Może nam służyć jako aksamitna polewa lub po schłodzeniu i ubiciu jako puszysty krem, który rozpuszcza się w ustach. Sami spróbujcie. Serdecznie zachęcam (:



Składniki na muffinki (na ok 45 małych szt.)
 2 szklanki cukru
 1 i 3/4 szklanki mąki
 3/4 szklanki ciemnego kakao
 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 i 1/2 łyżeczki sody
 3 jajka
 1 szklanka mleka
 1/2 szklanki oleju
 1 łyżka cukru wanilinowego
1/2 szklanki wrzątku
 pół łyżeczki soli

Jajka miksujemy przez minutę dodając olej i mleko. W misce mieszamy wszystkie sypkie składniki i dodajemy do zmiksowanych jajek. Mieszamy łyżką, na końcu dodając pół szklanki wrzątku. Foremki lub papilotki do muffinek  wypełniamy do 2/3 wysokości i pieczemy przez 20 minut w temperaturze 180 stopni. Przed dekorowaniem studzimy.

Krem ganache:
(aby starczyło na wszystkie muffinki jak na zdjęciach należy zwiększyć porcje o 2-3 razy)

200 g dobrej jakości czekolady deserowej min 60% kakao

250 ml  śmietanki kremówki ok. 30 %


Czekoladę posiekać i wrzucić do miseczki. Śmietanę podgrzać prawie do wrzenia i zalać nią czekoladę. Po ok. 2 minutach, gdy czekolada zmięknie, wymieszać delikatnie najlepiej trzepaczką. Krem ostudzić i schłodzić dobrze w lodówce. Następnie delitanie ubić na puszysty krem (ja włożyłam krem do lodówki na całą noc i był bardzo mocno schłodzony a po ubiciu był prawie jak mus).


Przepis na muffinki pochodzi ze strony gruszkazfartuszka
Przepis na krem ganache pochodzi ze strony artkulinaria



czwartek, 17 marca 2011

Tort obłędnie czekoladowy

Prawdziwy tort czekoladowy - gęsty, wilgotny i mięsisty. Nie wymaga przełożenia masą, gdyż jest tak intensywny, że już jeden mały kawałek na długo zaspokaja ochotę na czekoladę. Jako czekoladowy klasyk, nie należy do ciast puszystych, jest zbity i ciężki. Dla osób nie przepadających za gorzką czekoladą może być za mało słodki. Przepis znalazłam na kwestii smaku.

Składniki:
350 g czekolady gorzkiej (60-70% zawartości kakao)
1/2 szklanki likieru kawowego lub np. brandy, amaretto, baileys
1/4 szklanki kakao
250 g masła (najlepiej niesolonego)
3/4 szklanki cukru drobnego
1/2 szklanki mąki
10 jajek (oddzielnie białka i żółtka) w temp. pokojowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu winnego

Polewa czekoladowa:
200 g czekolady deserowej
1/2 szklanki śmietanki kremówki 30%
1/4 szklanki likieru kawowego

Piekarnik nagrzać do 160ºC. W plastikowej misce umieścić czekoladę, likier, kakao, masło, 1/2 szklanki wody, 1/2 szklanki cukru. Miskę ustawić na rondelku z gotującą się wodą i mieszając drewnianą łyżką rozpuścić i połączyć wszystkie składniki w jednolitą masę. Zdjąć z ognia i ostudzić.

Żółtka ubić na puszysty krem. Wymieszać drewnianą łyżką z ostudzoną masą czekoladową i bardzo delikatnie połączyć z mąką przesianą wcześniej z proszkiem do pieczenia.

Ubić białka na pianę z dodatkiem octu winnego. Stopniowo dodawać resztę cukru, ubijając aż piana będzie sztywna. Połowę piany wymieszać (drewnianą łyżką lub szpatułką) z masą czekoladową, następnie dodać drugą połowę piany i również wymieszać. 

Przelać masę do przygotowanej tortownicy o średnicy ok. 25 cm. Piec w środkowej części piekarnika przez 1 godzinę i 15 minut. Sprawdzić drewnianym patyczkiem lub wykałaczką czy ciasto jest już upieczone w środku, jeśli jest jeszcze bardzo klejące, piec przez kolejne 5 - 10 minut. Uważać, aby ciasta nie zrumienić za bardzo, bo będzie gorzkie.
Ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić w formie (opadnie do poziomu formy i trochę się skurczy). 

Składniki na polewę rozpuścić w rondelku o grubym dnie, mieszać aż wszystko się połączy.

Ciasto po ostudzeniu wyłożyć na paterę spodem do góry i polać polewą czekoladową. Jak masa wystygnie, udekorować dowolnie czekoladą.





piątek, 30 lipca 2010

Ciasto mocno czekoladowe z musem

Doskonały czekoladowy deser - rozpływający się w ustach, lekko zbity spód, tworzący po upieczeniu wgłębienie a w nim puszysty mus. Obie części są zrobione z tych samych składników, z tym, że jedną cześć się piecze a drugą chłodzi. Wykonanie jest dziecinnie proste.
Przepis pochodzi ze strony www.kwestiasmaku.com

SPÓD:
150 g niesolonego masła (użyłam zwykłego)
150 g połamanej na kostki deserowej czekolady
5 dużych jajek
1 łyżka kakao
175 g drobnego cukru

MUS:
100 g masła
100 g połamanej na kostki deserowej czekolady
3 duże jajka
2 łyżeczki kakao
115 g drobnego cukru
2 łyżeczki żelatyny w proszku, rozpuszczonej w 80 ml ciepłej wody

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę z odpinaną obręczą o średnicy 20 - 23 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.

W rondelku z grubym dnem, ciągle mieszając rozpuścić masło z czekoladą. Jeśli nie masz takiego rondelka umieść czekoladę i masło w miseczce i zawieś ją na garnku z gotującą się wodą. Ostudzić. Zmiksować żółtka z kakao, dodać do ostudzonej czekolady i wymieszać.

Mikserem ubić białka na sztywną pianę, dodawać partiami cukier i miksować przez 2 - 3 minuty, aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca.

Ubite białka wymieszać z masą czekoladową i wlać do przygotowanej formy, piec przez 25 - 30min. Wyjąć z piekarnika i ostudzić w formie (ciasto opadnie, tworząc wgłębienie, które wypełnimy musem). Nie wyjmować z formy.

Mus przygotowujemy podobnie jak powyżej, po wystudzeniu upieczonego spodu. W rondelku z grubym dnem, ciągle mieszając rozpuścić masło z czekoladą. Ostudzić. Zmiksować żółtka z kakao, dodać do ostudzonej czekolady i wymieszać. Mikserem ubić białka na sztywną pianę, dodawać stopniowo cukier i miksować przez 2 - 3 minuty, aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca.

Ubite białka wymieszać z masą czekoladową oraz rozpuszczoną w wodzie żelatyną. Masę wylać na środek upieczonego spodu. Dekoracja z ciemniejszych smug na musie powstała z reszty masy czekoladowej. Ciasto przykryć, uważając, aby nie naruszyć delikatnego wierzchu musu czekoladowego. Wstawić do lodówki na minimum 4 godziny lub najlepiej na noc. Kroić gorącym nożem.